maltafestival 2012 malbec/syrah

dnia

W wigilię rozpoczęcia Festiwalu Malta (zwanego ostatnimi czasy maltafestivalem) przyszło nam spróbować czerwonej wersji tegorocznego, oficjalnego wina festiwalowego. Tradycja wypuszczania tych ostatnich ładna i uznania godna. Zakorzeniła się już też w poznańskim festiwalu, choć wcześniejszych edycji degustować nie mieliśmy okazji. Tym ciekawiej zapowiadała się dla nas tegoroczna edycja; także z przyczyn bliskich obiektywnym. Interesujący, argentyński kupaż Malbeca z Syrah. Do tego informacja, że wino spędziło sześć miesięcy w dębowej beczce. I w ogóle, pozytywna jakaś taka wokół butelki aura. A jak się rzecz ma po odkorkowaniu?

Po odkorkowaniu, odczekaniu Malbeca godnych minut co najmniej trzydziestu i nalaniu wina do kieliszków jawi się ono bardzo ciemnym, o wyraźnie zaznaczonych, jasnofioletowych brzegach. Innymi słowy, kolor sufluje, że jest nieźle.

Podpowiedź mniej to jednoznaczna w aspekcie aromatu. Na początku jest on przyjemny; trąci słodyczą. Później jednak fauluje drażniącym lekko alkoholem.

Przede wszystkim jednak wino smakuje zbyt delikatnie. Jest bardzo krągłe, bez żadnego „ostrzejszego”, czy wręcz zauważalnego akcentu. W naszym bezgranicznym niemal uwielbieniu do Malbeca zapytać musimy: Malbec to, czy może Merlot? Wobec dużej naszej do Syrah atencji powstaje też pytanie, czy Syrah jest to na pewno? A jeśli, to dlaczego wszystko idzie tak gładko, kompotowo? I gdzie te sześć miesięcy beczki? Wino jest słodkawe. Na etykietce stoi, że winniśmy czuć jagody, maliny i dojrzałe czereśnie. Raczej nie. raczej coś w stylu karmelu. Autorzy tekstu z tylnej etykietki przestrzelili też trochę z finiszem. Według nich, dominują tam „smaki ziemi”. Według nas – nie dominuje nic, bo finisz wino ma zdecydowanie zbyt krótki. Jednym zdaniem, pożenienie tych dwóch jakże zacnych szczepów wyszło rozczarowująco krucho.

Mimo tych zarzutów, przyznać w sumie trzeba, że wino jest dość poprawne. Niski ma jednak stosunek jakości do ceny. Wobec czego, E. przyznaje 63 guziczki, a M. – 68.

Metryczka

Kraj: Argentyna

Winnica: Casa Miriam

Szczepy: 50% Malbec, 50% Syrah

Rocznik: 2007

Zawartość alkoholu: 13,5%

Sklep i cena: Chata Polska, 29,99 zł

Jeden Komentarz Dodaj własny

  1. Ajmara pisze:

    Jest takie wino Ventus z Patagonii. Jednym z jego rodzajów jest mieszanka właśnie tych szczepów. Polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s