Baron de Ley Gran Reserva Rioja 2001 DOC

dnia

Rzecz się dzieje w kwietniu. Jesteśmy w Helsinkach i mamy ogromną ochotę na tak zwany konkret. Z lekkim serc bólem supłamy więc ok. 20 EUR i stawiamy na ladzie Barona de Ley w wersji Gran Reserva z 2001 roku. 24 miesiące dojrzewania w beczce, kolejne 36 – w butelce. Mieliśmy kiedyś okazję spróbować Reservy z 2005 r. (jedna butelka grzecznie czeka jeszcze na stojaku – będzie więc czas i na degustację, i na opis z jej wrażeń) i wino to chyba wyznaczyło nasz wzorzec riojy w ogóle. Z tym większym rąk, a pewnie i kubków smakowych, drżeniem otworzyliśmy, obejrzeliśmy, powąchaliśmy i zasmakowaliśmy.

Barwa? Pierwsze słowo, które wypłynęło na usta: „piękna”. Wino jest bardzo ciemne, a na brzegach rubinowe. Pod światło wyraźnie wyodrębniają się dwie warstwy. Summa summarum, zapowiada to wszystko przyjemną, gęstą konsystencję wina.

Degustowany Baron de Ley zapachniał nam jak wyidealizowana rioja. Charakterystyczny zapach beczki i „podtęchłego” Tempranillo. Trochę wędzony (bardziej adekwatne wydaje nam się angielskie smoked). Aromat jest bardzo mocny; zapowiada dobrze zbudowane wino. Niestety, wyczuwalny jest także alkohol.

Wino bardzo długo się otwiera. Niestety, nie mieliśmy ze sobą karafki, która na pewno znacznie ułatwiłaby sprawę. Ma bardzo gęstą konsystencję. Smak jest niezwykle delikatny, ale zostaje na długo. Aksamitny, z każdym kolejnym kieliszkiem coraz głębszy. Tu nie ma miejsca na owoce – tylko beczka. Wino jest mocne (tj. mocno zbudowane), ale jednocześnie na swój sposób delikatne. Dość zniuansowane i nie nachalne.

W tej lidze trudno pewnie o zawód, z tą ligą warto mieć do czynienia. Dla nas opróżnianie tej butelki było trochę jak ceremonia – z której udało się wyjść uwznioślonym. Choć pewnie nie zrozumieliśmy przekazu w pełni, być może nie załapaliśmy każdego niuansu czy subtelności, to zrobilibyśmy to jeszcze raz. I jeszcze. Na wspomnienie tego pierwszego niech pozostaną zgodnie przyznane 92 guziczki.

Metryczka

Kraj: Hiszpania

Winnica: Baron de Ley

Apelacja: Denominacion de Origen Calificada

Szczepy: 90% Tempranillo, 10% inne (Grenache?)

Rocznik: 2001

Zawartość alkoholu: 13,5%

Sklep i cena: Alko (Helsinki, Finlandia), ok. 80-85 zł

Jeden Komentarz Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s