Marani Pirosmani

Pirosmani wystąpiło w naszych kieliszkach w trudnej roli wina pitego po wspaniałej propozycji Petrenego. Nie ma co się oszukiwać: fatalna pozycja wyjściowa. Staraliśmy się jednak podchodzić obiektywnie i bez odnoszenia się do uniesień sprzed pół godziny. Należało się to chociażby tytułem debiutu na naszym blogu wina z Gruzji. Kraju, który pod interesującym nas względem jest gwiazdą dopiero co wzeszłą i ochoczo porównywaną do znanej z dobrej relacji jakości do ceny Portugalii.

Wino jest bardzo ciemne, przechodzące niemal w czerń. Może bardziej adekwatnym określeniem barwy jest ciemna purpura.

Aromat nikły, prawie go nie ma. Gdy się głębiej sztachnąć, to okazuje się niespecjalnie przyjemny; mało świeży (coś w stylu nieumytych nóg lub rozgrzanego na słońcu pleśniowego sera). Można też wyczuć alkohol.

Wino określane jest jako półwytrwane. Nie jesteśmy zwolennikami etykietek zaczynających się na „pół-„, ale tutaj chyba jest ona na miejscu. Choć i tak wino bardzo skręca w stronę słodyczy i smakuje jak bardzo dojrzała śliwka. Pije się je w sumie dość przyjemnie; jest gładkie i gęste. Szkoda jednak, że pozostaje przy tym bez opowieści; raczej płytkie i bez wyrazu.

Półwytrawne Pirosmani piło nam się dobrze. Nie oczekiwało od nas wielkiego skupienia, do czego nawet ochoczo się dostosowaliśmy. Niestety, nie wiemy, ile kosztowało. Niemal na pewno jest jednak winem supermarketowym kręcącym się wokół 20 zł. A skoro tak – można się skusić, ale też równie dobrze zainwestować w coś ciekawszego. Słusznie nie spodziewaliśmy się fajerwerków; pozostaje nam więc pogodzić się z tym, że większego jakiegoś wydarzenia gruzińskiego poszukać trzeba będzie gdzie indziej. 67 guziczków od E.; 61 od M.

Metryczka:

Kraj: Gruzja

Producent: Telavi Wine Cellar

Szczep: 100% Saperavi

Zawartość alkoholu: 12,5%

Jeden Komentarz Dodaj własny

  1. Marek pisze:

    osoba, która to pisała chyba nie do końca jest obiektywna i rzeczowa 🙂
    po pierwsze chciałbym zobaczyc ten hipermarket w którym to wino sprzedaja …
    a co do reszty … cóz mamy demokrację – kazdy pisze co mu do głowy przyjdzie … niekoniecznie po kieliszku wina 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s