Ananto Utiel-Requena DOP 2010

dnia

Urzekająca etykietka, przystępna cena i nieznana nam Walencja. To wystarczające dobre argumenty na rzecz odkorkowania butelki Ananto i sprawdzenia, co tam w środku drzemie. Bez większych oczekiwań, ot tak, po prostu.

Wino jest transparentne, o czereśniowej, względnie ciemnorubinowej barwie.

Pachnie przyjemnie, w sposób umiarkowanie intensywny. Z kieliszka wyłaniają się przede wszystkim aromaty pieprzne i niedojrzałych owoców.

Niedojrzałe owoce dominują także w smaku. Wino jest dość lekkie pod względem konsystencji. E. uważa, że jest w nim coś ze świeżości i lekkości wczesnoletniego wiatru. Nie oznacza to jednak, że brakuje mu ciałka, choć nie jest ono nader muskularne czy obtłuszczone. Są lekkie taniny, jest też trochę „przyprawności” – nie chodzi przecież o pieprzność, ale o coś w stylu spicy.

Bardzo przyjemne, nieprzesadnie zobowiązujące wino, które pasować będzie do wielu rodzajów przekąsek; trudno je bowiem zdominować jakimś jedzeniem, a łatwe z kolei będzie podkreślenie nim zalet wina. My próbowaliśmy z polędwicą i puree w sosie kurkowym – pasowało świetnie. Niemal godnie przyznajemy więc 77 (M.) i 78 (E.) guziczków.

Metryczka

Kraj: Hiszpania

Apelacja: Utiel-Requena Denominacion de Origen Protegida

Rocznik: 2010

Zawartość alkoholu: 13%

Sklep i cena: Winarium, ok. 20 zł

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s