Majówka nad Mozelą

dnia

elbling_nad_mozelą3Na majówki jednodniową część postanowiliśmy zajrzeć do cenionego przez nas pod winnym względem Luksemburga, nad Dolinę Mozeli. W przeciwieństwie jednak do jesiennej wizyty, tym razem zaatakowaliśmy punktowo, zadowalając się dokładniejszym obejrzeniem stolicy kantonu Grevenmacher. Anonsowaliśmy wcześniej, że miasto jest raczej mało ciekawe. Otóż nie – gdy przyjrzeć się mu dokładniej, okazuje się, że jest tam wszystko, czego winny turysta by potrzebował: wzgórze z winnicami, sklep hurtowni Vinsmoselle oraz piwnice producenta, hurtownika i sprzedawcy: przedsiębiorstwa Bernard-Massard. Które swoje podwoje miało otwarte nawet w Święto Pracy – z czego skwapliwie skorzystaliśmy. Niby wiedzieliśmy już wcześniej, że po wejściu do sklepu z winami luksemburskimi trzeba zachować zimną krew. Ceny są przecież wspaniałe i od razu brałoby się wszystko. Wzięliśmy zatem nie mało. A nawet dokupiliśmy dwa kieliszki i od razu pobiegliśmy usiąść nad Mozelę, by urządzić sobie piknikową degustację. Której ten wpis niech będzie śladem. Wybór padł na całkiem młodego, tańszego Elblinga, który jednak ucieszył nas niezmiernie.

elbling_nad_mozelą4

Bernard-Massard Elbling 2010
Vin de Qualite
Cotes du Grevenmacher

Wino jest ekstremalnie klarowne, źródlane i niemal białe. Od czasu do czasu w jego barwie zauważyć można nieśmiało przebijające się zielonkawe refleksy.

Aromat jest nawet intensywny, ale nie nachalny. Stanowi zapowiedź wina wytrawnego, mało owocowego. Ma w sobie coś z charakterystycznego dla win mineralnych przykurzenia. Jest też jednak w tym zapachu coś kwiatowego. Albo nawet cytrusowo-kwiatowo-wytrawnego. A do tego szczypta kwasowości.

elbling_nad_mozelą2

ustach wino okazuje się dość mocno kwasowe. Jest to zdecydowanie dominujący aspekt smakowy. Jest przy tym świeże; czuć w nim młodość, ale nie niedojrzałość. Trochę brakuje mu równowagi, a przez to pełni. O ile w ogóle można czegoś takiego od tego rodzaju win oczekiwać. Kwasowość jednak nie wykręca kubków smakowych, nie narażając  ich na jakieś przymuszone afirmacje. Jest to więc wino i szorstkie, ale i momentami bardziej krągłe. Finisz ma umiarkowanie długi.

Nie ma co: bawiliśmy się wspaniale. Siedząc nad brzegiem Mozeli, z widokiem na położone po niemieckiej stronie rzeki winnice, degustowaliśmy wino kosztujące mniej niż równowartość 15 zł. A okazało się naprawdę i obiektywnie dobre. Nie ma też się co oszukiwać – ocena nie może abstrahować od spożywania okoliczności ani od relacji jakości do ceny. A skoro tak, przyznajemy Elblingowi po 85 guziczków.

Metryczka

Kraj: Luksemburg

Apelacja: Moselle Luxembourgeoise Appellation Controlee

Producent: Bernard-Massard

Szczep: Elbling

Rocznik: 2010

Zawartość alkoholu: 11%

Sklep i cena: Bernard-Massard (Grevenmacher, Luksemburg), 3,58 EUR

elbling_nad_mozelą

3 Komentarze Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s