Kompot z Primitivo

dnia

zinfandel2

RealZin Zinfandel Salento IGT

Że coś będzie nie tak, można było wywnioskować już po nazwie wina. Na etykietce widnieje zamiast rzeczywiście chlupoczącego w butelce Primitivo, szczepu może i kontrowersyjnego, ale jednak mającego nieco do powiedzenia – Zinfandel, jego kalifornijski kuzyn. Nazwa bardziej znana, globalna i marketingowo chyba skuteczna. Z tyłu informacja, że może i owszem, wino składa się z Primitivo, ale przecież te dwa określenia to w sensie ścisłym synonimy. I nawet jeśli potwierdza tę tezę angielska wikipedia, my opowiadamy się za sytuacją, w której Zinfandel byłby Zinfandelem i żeby Primitivo było Primitivo.
Choć irytujące – to tylko szczegóły. Gorzej było po nalaniu wina do kieliszka.

Barwa jak to barwa – zazwyczaj klęski zwiastować nie jest w stanie. Ot, wino przypominające swoim ciemnym fioletem w czerń wpadającym nawet dotychczas oglądane wina z rodzaju Primitivo.

Aromat niby jakiś jest. Albo: jest niby aromat. Niby słodki i owocowy. Niby coś jeszcze można by o nim powiedzieć, jeszcze coś z siebie na jego temat wydusić – ale właściwie nie ma po co. Zapach jest bowiem skrajnie nijaki, płaski, obojętny, słaby i szybko zanikający. Woda.

Szlakiem wytyczonym przez aromat podąża też smak wina. Jest ono po prostu puste, absolutnie bez finiszu, posmaku jakiegoś chociaż. Może nawet przez milisekundę da się w nim odkopać taniny, lecz co do zasady wino jest po prostu czereśniowym, leżącym dobry rok w piwnicy kompotem, wpadającym momentami w słodycz. Gdzie ta aronia, z którą nierozłącznie kojarzymy Primitivo?

Niestety, nic ciekawego. Degustowanego „Zinfandela” w sumie można rekomendować jedynie ludziom, którzy za winem nie przepadają, których wino peszy i w ogóle to napiliby się „czegoś półsłodkiego albo carlo rossi”. Choć te ostatnie są zapewne trochę tańsze, a tutaj dochodzi fatalna relacja jakości do ceny: za 36 zł już nie tak trudno trafić jakąś bardzo przyzwoitą butelkę. Szkoda tym bardziej, że to nasz pierwszy zakup w sklepie 6 win, do której to postaci jakoś tam zrestrukturyzowało się cenione przez nas niegdyś Winarium. Guziczków zatem 39 od M.; E. jak zwykle w takich przypadkach okazuje się litościwa i dodaje tychże 63.

zinfandel

Metryczka

Kraj: Włochy

Producent: Angelo Rocca

Apelacja: Salento Indicazione Geografica Tipica

Szczep: Primitivo

Rocznik: 2012

Zawartość alkoholu: 13%

Sklep i cena: 6 win, 36 zł

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s