Pinot siwy i kontrowersyjny

dnia

sivi_pinot

Korenika Moskon
Sinfonija narave – Sivi pinot 2008

Zaglądamy do Słowenii, w czym pomaga nam wystawiający się na festiwalu dobrego smaku pan Makłowicz. I choć żąda za butelkę wcale sporo, to jednak nasza ciekawość większa jest od umiarkowanej przecież chciwości. Zawsze nam było tego kraju trochę żal. Szuka swojej tożsamości gdzieś w rozcapierzeniu między Bałkanami a Europą Zachodnią. Notorycznie mylony jest ze Słowacją. Do tego, w naszej pamięci zapisał się jako miejsce, w którym wszystko występuje w bardzo ograniczonych ilościach. Jedno jezioro. Jedna na nim wyspa. Króciutka linia brzegowa etc… Chociaż nie pierwszy raz będziemy pić wino słoweńskie, to jednak od ostatniego takiego przypadku minęło już kilka lat, które naraziły wszelkie z wcześniejszych degustacji wrażenia na zapomnienie. Tym chętniej korzystamy ze sposobności na pamięci odświeżenie.

Pamiętamy, że pijemy szarego pinota, więc tym bardziej zaskakuje nas jego barwa, przypominająca intensywnie żółtą, dojrzałą gruszkę. Zazwyczaj przecież wina z tego szczepu są rzeczywiście szare, niemal księżycowe. Nabierają jednak koloru wraz z wiekiem, a w tym przypadku mamy przecież do czynienia z nie tak już młodą butelką.

Tak jak Słowenia miota się między jedną kulturą a drugą, tak i my poróżniliśmy się w ocenie tego wina. A zaczęło się już od aromatu, który wg M. jest subtelny, ale jednak stanowi mocną stronę wina. Jest przyjemnie owocowy, a przy tym przykurzony i trochę chropowaty. Z kolei w ocenie E. aromat ten jest po prostu nijaki.

Takie będą wrażenia smakowe, jakie wina wąchanie – chciałoby się wysnuć daleko idącą, grafomańską parafrazę porzekadła. Także w przypadku smaku trudno u nas o zgodę. Na pewno wino jest intensywnie wytrawne i mocno kwasowe. Z czasem na pierwszy plan wybijają się cytrusy, które jednak E. bardziej od owoców przypominają rozpuszczony kwasek cytrynowy. Co więcej, brak jest w tym winie subtelności czy jakiegokolwiek wyważenia. Nie jest też zbyt dobrze zbudowane. O ile M. zgadza się z tezą o dominującej kwasowości, to z pewnością nie jest ona naga: jest w tym winie wcale bogate i eleganckie tło, które pozostawia pole do interpretacji dążącej w innych kierunkach smakowych. Wino rzeczywiście wydaje się ciut szorstkie, drapiąc wręcz momentami trochę w gardło.

No cóż: poróżniliśmy się dość zasadniczo przy ocenie tego wina. Nie jest to typ wina ceniony przez E., która nie znalazła przyjemności w jego degustacji. Z kolei M. twierdzi, że odnalazł się w nim całkiem skutecznie i wyraża tylko niewielki żal, że nie dane mu było opróżnić butelki również w części przypadającej na mniej zadowoloną stronę. Rezultat: 75 i 85 guziczków ze stron wiadomych.

Metryczka

Kraj: Słowenia

Producent: Korenika&Moskon

Szczep: Sivi pinot (Pinot Gris)

Rok: 2008

Zawartość alkoholu: 14%

Miejsce zakupu i cena: Festiwal Dobrego Smaku, Poznań – stoisko Winko Makłowicz & Lutomski, 57 zł

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s