Pod czujnym okiem św. Urbana

dnia

cantina_regent

Winnica Cantina
Regent 2013

Wreszcie zdarzył nam się w majówkę mały rowerowy objazd po winnicach w okolicach Zielonej Góry. Ostatnią z odwiedzanych była „Cantina”, położona w Mozowie pod Sulechowem. Prowadzona raczej bez zadęcia, ale profesjonalnie i z sercem, co dało się wyczuć nie tylko z sympatycznej z właścicielami gawędy, ale też z degustowanego wina. Na odchodne kupiliśmy jedną butelkę próbowanego wcześniej Regenta. A skoro na Cantinie zakończyliśmy wycieczkę, to w myśl biblijnej zasady (tej o ostatnich, którzy będą pierwszymi, a nie o tym, że w niektórych kręgach najpierw serwowano wino gorsze) od tej właśnie winnicy zacznijmy osuszanie zebranych butelek.

Po nalaniu do kieliszka objawia nam się wino o ciemnej, bordowo-czerwonej, wpadającej w fiolet barwie. Taka może nawet dojrzała wiśnia.

Aromat jest całkiem intensywny i dominują w nim owoce (aronia?). Zdarzają się też bardziej pieprzne nuty. Ale trzeba przyznać, że nie zawsze jest to zapach porywający – momentami zdarza mu się być trochę nieświeżym.

Owoce dominują także w ustach. Wyczuwamy przede wszystkim te mięsiste: wiśnie, mniej dojrzałe czereśnie. Podobnie jak w przypadku aromatu, wino jest odrobinę pieprzne, ma też w sobie coś z granatu. O ile w ogóle można coś takiego powiedzieć o winie czerwonym, to rodzi ono kwasowe skojarzenia. Które przełamywane są skojarzeniami tanicznymi. Bo przecież nie napiszemy, że wino jest „cierpkie”. Są to też skojarzenia czy niepewne wrażenia, a nie coś definitywnego. Te „ostrzejsze nieostrości” objawiają się raczej pod koniec, bo zaraz po wzięciu do ust wino wydaje się raczej gładkie. Jest więc bardzo dobrze, bo mamy sporo skojarzeń, niemało poszukiwań, co oznacza, że wino trafiło nam się wcale nieoczywiste. Pozytywnie zaskakuje też jego finisz. No i bardzo ładnie skomponowało się z czymś, co śmiemy nazywać kuchnią polską: z wołowiną i modrą kapustą.

Cały czas niesieni jesteśmy na fali delikatnego entuzjazmu, że wina w lubuskim tak ładnie się udają. To może powodować jeszcze większy niż zazwyczaj brak obiektywizmu w ocenie, ale nie widzimy w tym żadnego problemu. Udało nam się wypić bardzo przyzwoite, polskie wino, które wyceniamy na 80 (E.) i 82 (M.) guziczków.

Metryczka

Kraj: Polska

Winnica: Cantina

Szczep: Regent

Rok: 2013

Miejsce zakupu i cena: u źródła, 40 zł

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s