Jeszcze czulej z Ukrainą

dnia

DSC_0308 copy

Koblevo „Legenda Kimerii”

Ta butelka trafiła do nas naprawdę niebagatelną drogą. Kupiona na Ukrainie, płynęła przez Morze Śródziemne, zawijając do portów sycylijskich i marokańskich. Później odstała swoje na redzie Hamburga, by wreszcie zmienić środek transportu na bliższy lądowi i trafić na nasz stół. Niewielu wie, jak dobrze jest być zaopatrywanym w wino przez marynarza. Nawet jeśli czasem wiezione z pietyzmem wino okazuje się raczej ciekawostką niż czymś pierwszorzędnie pysznym.

Nie bardzo wiadomo, z jakich gron zrobione jest to wino. Podobno składać się na nie mają m.in. „czarne odmiany odeskie”. Jesteśmy w stanie uwierzyć w prawdziwość tego stwierdzenia, bo barwę rzeczywiście wino ma ciemną i głęboką. Wydaje się trochę mętne, ale też nie jest pozbawione cenionych przez nas akcentów ceglanych.

Aromat nie jest przesadnie głęboki, ale przy tym zupełnie poprawny i pozbawiony jakichś felerów. Raczej zapowiada leśne owoce i w ogóle wino wytrawne, wbrew informacji z etykiety o jego „półsuchości”. Pozbawiony intensywności, nie pozostawia nas z jakimikolwiek jeszcze wrażeniami.

No właśnie. W ustach wino ze swoją półwytrawnością, wręcz słodyczą, istotnie rozmija się z wrażeniami zapachowymi. Niestety, jest też mdłe i płaskie. Dochodzi do tego trochę bardziej brutalna tanina, kontrastująca z wcześniejszym wrażeniem niemal-kompotowatowości. Wino sprawia przez to wrażenie niespójnego, w którym nie wszystko się ze sobą zgrywa. Żeby za bardzo go nie krytykować, można stwierdzić, że ogólne wrażenie jest właściwie neutralne.

Pić można bez obaw, ale może lepiej bez cmokania, rozbierania go na czynniki pierwsze. Jak się zacznie już to robić, to wrażenie pozostaje trochę gorsze. A przecież rolą tego wina raczej nie jest to, by zachwycać wysublimowanymi niuansami; wydaje się, że z założenia nie ma ono zgłaszać pretensji do jakiejś wielkości. Niemniej, E. za bardzo nie smakowało, stąd ocena 55/100. Z kolei M., trochę bardziej oportunistycznie okrasza wspomnienie o butelce oceną 73/100.

DSC_0317 copy

Metryczka

Kraj: Ukraina

Producent: Koblevo

Szczepy: „czerwone odmiany, włączając w to czarne odmiany odeskie”

Zawartość alkoholu: 9,5-12%

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s