Nowy Nowy Świat

dnia

DSC_0289 copy

Wairau River
Pinot Noir 2013 Reserve

„Nowy Świat” jest dla nas pojęciem negatywnym. Z jednej strony, pod każdym względem, wydaje się protekcjonalne i ignoranckie. Do tej kategorii zalicza się przecież i ogromną, różnorodną Amerykę Południową, i część Afryki, ale też Australii i Oceanii. Kategoria ta jest tyleż obraźliwa, co nieużyteczna. Przy winach koresponduje to bezpośrednio z naszą niechęcią do „Nowego Świata”, który z uwagi na jakość importowanych do nas win musi kojarzyć się z brutalnym owocem i beczką, które można nagarniać z supermarketowych półek. Wiadomo, w Argentynie, RPA czy Australii powstają wina wielkie. Raczej jednak nie trafiają do kraju nad Wartą, w ogóle do Europy trafiają rzadko. Bo koszty, bo wystarczający rynek wewnętrzny, bo po co? Z tym większym zaciekawieniem przyjęliśmy zapewnienia naszego lokalnego guru, że co jak co, ale ten nowozelandzki Pinot nie może nas nie zadowolić. Nie dawało to spokoju, musieliśmy spróbować.

Barwa ciemna i treściwa, z ceglanymi refleksami. Z głębokiej czerwieni wina odróżniamy śliwkę i może jakieś jeszcze inne, ciepłe tonacje.

Jakże intensywny jest aromat tego wina! Długo utrzymuje się w kieliszku nawet po jego opróżnieniu. Jest przy tym bardzo elegancki i na pewno intensywności nie można mylić z nachalnością. Pełny i różnorodny, bo czujemy tu i owoce, i „podwędzane”, „palone” czy nawet „słodkawe” niuanse, które bardzo ciekawie dopełniają wrażeń zapachowych.

Bardzo złożony i pełny jest też smak wina. Sporo się tutaj dzieje. Są owoce (leśne, ale też coś w kierunku wiśni, może nawet aronii), wyraźne taniny, jest ta „pełnia” czy esencjonalność, która trochę kojarzy się z gorzką czekoladą. Wino szczodrze traktuje kubki smakowe niebagatelnymi wrażeniami, doprowadzając nas do synestetycznego stwierdzenia, że jest ono ciemne w smaku. W miarę otwierania, traci taniny i robi się bardziej soczyste i gęste. Zresztą wino w ogóle ciekawie zmienia się w trakcie picia, a każdy kieliszek jest trochę inny. To oczywiście duża zaleta. Finisz koncertowy – podobnie jak w przypadku aromatu.

Oj, wypiłoby się jeszcze tego wina nie raz. Było po prostu świetne, smakowało nam bardzo i jak najlepiej będziemy je wspominać: 94/100 od E. i 93/100 od M.

DSC_0287 copy

Metryczka

Kraj: Nowa Zelandia

Producent: Wairau River Wines

Szczep: Pinot Noir

Zawartość alkoholu: 13,5%

Rok: 2013

Miejsce zakupu i cena: Enoteca Tre Bicchieri (Poznań), 99 zł

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s