Hiszpanie w Lidlu trzymają się mocno

Viento de Invierno Mencia
Bierzo Denominacion de Origen

Lidl wszedł w sierpień z bogatą ofertą hiszpańsko-portugalską, co ma oczywiście swoje przełożenie na wybór win. Gdy ostatnio obierali ten kierunek, wyszło naprawdę dobrze, także pod względem wszelkiego rodzaju przekąsek świetnie współgrających z proponowanymi winami. Jak wypada tydzień hiszpańsko-portugalski tym razem, sprawdzimy na przykładzie czerwonego Viento de Invierno z apelacji Bierzo, a więc północno-zachodniej części prowincji Kastylia i Leon.
Przed odkorkowaniem butelki skazani jesteśmy na mieszane uczucia. Bardzo ładny projekt etykiety być może wpływa na to „coś”, co każe budzić zaufanie i otwiera portfel. Z drugiej strony, chciałoby się trochę dokładniejszej informacji na temat winnicy czy szczepu, z jakiego wino powstało. Chociaż to być może my czegoś nie wiemy, wszak zdarzają się uznane apelacje, gdzie nie ujawnia się rodzaju winogron, a czasami także winnicy. Można to zresztą uznać za mniej istotne szczegóły: wszak po owocach ich poznacie – by trzymać się obowiązującej ostatnio w kraju narracji. A owoce są, i to całkiem, całkiem.

Wino ma bardzo ładną barwę. Trochę rubinowe, trochę czereśniowe, ale i malinowe. Jeśli spojrzeć pod światło, pojawi się przyjemna cegła. Pod innym z kolei kątem jest bardzo ciemne. Nawet jeśli nie jest to najważniejszy aspekt degustacji, to jednak cieszy.

Aromat niezbyt bogaty, nie grzeszy też pełnią. Za to na pewno da się wyczuć czerwone, leśne owoce oraz taniny. Na pewno byłoby lepiej, gdyby w nosie wino było bardziej temperamentne i zdecydowane, ale z drugiej strony trudno tu się do czegokolwiek przyczepić.

Dużo lepiej wino wypada w ustach. Powracają wywąchane już czerwone owoce, taniny, trochę pieprzu. Jednak w tym przypadku wino okazuje się dużo bardziej zadziorne niż przy jego wąchaniu. Nawet jeśli trudno byłoby zaprzeczyć, że wino adresowane jest do szerszego grona odbiorców, to jednak nie jest ono tak zupełnie łatwe i popełnione pod publiczkę. Daje się w nim wyczuć swego rodzaju surowość, może nawet krwistość – które od razu nakazują „parowanie” wina z nie pierwszym lepszym daniem mięsnym. Bardzo dobre wrażenie zaburza momentami trochę zbyt wyczuwalny alkohol. Ach, gdyby tak jeszcze to wino było trochę lżejsze…

Jeśli degustowane przez nas wino ma aspirować do kategorii bardziej codziennej, to jest to strzał w dziesiątkę. Z jednej strony powinno się podobać większości degustujących (chociaż naraża się na zarzut ciężkości), a z drugiej nie jest przesadnie oczywiste czy płaskie. Mocna pozycja, warta naszej zgodnej oceny 84/100 toutes proportions gardées.

_DSC0003

Metryczka

Kraj: Hiszpania

Producent: Bodegas Martin Codax (?)

Szczep: Mencia

Rok: 2013

Zawartość alkoholu: 13,5%

Miejsce zakupu: Lidl

Jeden Komentarz Dodaj własny

  1. Jarek pisze:

    Szczep to Mencia bardzo popularny w Bierzo i widać to dosyć dokładnie na etykiecie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s