Z drugiej strony Karpat

dnia

sefarim_fetasca_negra

Licorna Wine House – Serafim
Feteasca Neagra 2014

W październikowym „Magazynie Wino” natrafiliśmy na całkiem obszerny i ciekawy tekst o winach rumuńskich. Przypomniał nam o tym, że sami jeszcze tegorocznego wypadu na rowerowe winobranie do tego kraju nie opisaliśmy; ale odświeżył też chęć odkorkowania którejś z kolejnych przywiezionych przez nas butelek. Wybór padł na tę kupioną w Braszowie. O ile jeździliśmy tylko po Transylwanii, to postanowiliśmy pod względem zakupowym nieco rozszerzyć horyzonty. Również o położony już za Karpatami okręg Prahova, który podobno pod względem wina ma się nieźle.
Zakup miał miejsce w bardzo przyjemnej restauracji przy Casa Albert, gdzie za nie tak dużą cenę można nieźle zjeść, posłuchać muzyki na żywo i oczywiście podegustować bardziej i mniej popularne rumuńskie etykiety. Winnica Licorna od razu przykuła nasz wzrok genialnym projektem etykiet, a degustacja Feteasci Alby utwierdziła nas w przekonaniu: bierzemy. Jako że jednak jesień rozhulała się już na dobre, odchodzimy na chwilę od białych odmian, tym razem degustując kupioną nieco w ciemno Feteascę Neagrę, czyli czerwonego autochtona.

Wino jest bardzo ciemne, wiśniowo-aroniowe. Głęboka, gęsta i ciepła barwa.

W aromacie godzą się ze sobą dwie z pozoru sprzeczne gamy. Z jednej strony wino sprawia wrażenie dość surowego, żelazno-krwistego i raczej garbnikowego. Nakładają się na to jednak nuty bardziej soczyste i „mięsiste”. Łączy się to z sobą w całkiem przyjemny sposób.

Podobnie jest już w ustach. Dominują aspekty soczyste, pełne i szczodrze obdarzone owocami wiśni czy czarnej porzeczki. A momentami gęste i wręcz czekoladowe. Ale też, może za sprawą wspomnianej czarnej porzeczki, dłużne nie pozostają garbnikowe i surowe skojarzenia. Da się też poczuć, że wino dostało sporo słońca, przez co momentami wydaje się trochę zbyt ciężkie i alkoholowe.

Bawiliśmy się z tym winem całkiem dobrze. Ciekawie łączy ze sobą różne aspekty zapachowe i smakowe, poza tym specjalnie nie zgłaszając pretensji do wyjątkowości, wspaniałości czy czegokolwiek w tym rodzaju. Młoda winnica wypuszcza jednak chyba całkiem udane rzeczy i warto trzymać kciuki za jej rozwój, który może nawet mógłby pójść w bardziej zadziorną i określoną stronę. Jak dla nas, jest bardzo dobrze, czego odzwierciedleniem niech będzie 80/100 od E. i 86/100 od M.

serafim_fetasca_negra

Metryczka

Kraj: Rumunia

Producent: Licorna Wine House

Szczep: Feteasca Neagra

Rok: 2014

Zawartość alkoholu: 14,7%

Miejsce zakupu i cena: Casa Albert, Braszów – 52 RON

2 Komentarze Dodaj własny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s