Ekologiczna Hiszpania z Lidla

dnia

Co prawda certyfikat rolnictwa ekologicznego w świecie co bardziej naturalnych winiarzy znaczy niewiele (cały czas można uprawiać przeróżne bezeceństwa w stopniu znacznym), to jednak cieszy nas bardzo, że Lidl tak mocno zaakcentował, że nowe pozycje w winnej ofercie mają wychodzić spod znaku „bio”. Z tej okazji otrzymaliśmy w przesyłce dwa hiszpańskie wina: białe Xarel-lo En Lies (ten szczep debiutuje na naszym blogu) oraz całkiem intensywną i temperamentną Rioję na Graciano. Obydwa wina wypadają całkiem korzystnie, jakkolwiek są raczej mało oryginalne i raczej mają na celu schlebianie gustom mniej poszukującym. W obydwu przypadkach troszkę może zniechęcić wina, bo za odpowiednio 30 i 45 zł można wynaleźć ciekawsze pozycje.

Xarel-lo en Lies. + natura 2017 z apelacji Penedes. Jest to dość podstawowe, lekkie i świeże wino, które bardzo dobrze pasuje do mniej zobowiązującego popołudnia i zdecydowanie nie wymaga większego skupienia. Niestety, jest trochę nijakie, przez co oceniamy je na 71 (E) i 76/100.

Wino jest blade, bardzo jasne i wręcz wodniste. Oczywiście bardzo klarowne i z zielonkawymi refleksami. Ma owocowo-słodki (rześko-ciężki) aromat, w którym oprócz liczi wyczuć można także kwiaty. Może trochę też ananasa i melona, o którym piszą w ulotce promocyjnej. W ustach owoc łączy się z kwasowością, a całość jest delikatna i w sumie też dosyć płytka. Wino jest bardzo lekkie, ale też dość efemeryczne i raczej szybko popada w zapomnienie. Nie ma w nim zbyt wiele treści, co nie znaczy, że nie może się podobać.

Laertes Rey 2016 ze szczepu Graciano to zdecydowanie zawodnik wagi cięższej. Swoje robi już zresztą 14,5% zawartości alkoholu i osadzający się przez to „tłuszcz” na kieliszku. Wino jest ciemne, gęste, niemal czarne, a do tego soczyste. Aromat jest całkiem ciekawy: owocowy (suche, leśne owoce), ale i pieprzny. Do tego wyczuwalne są pełniejsze nuty wanilii i beczki. Może także orzecha. Smak zdecydowanie koresponduje z aromatem. Są więc i suche, „ściągnięte” owoce, i beczka, i bardziej przyjazne, waniliowe akcenty. Całość wydatnie okraszona taniną i pieprzna. Wino jest przy tym ciężkie i na pewno potrzebuje dłuższej chwili po otwarciu butelki.

Z jednej strony to dobrze, że sporo się w nim dzieje. Z drugiej jest jednak przesadzone i za dużo w nim wszystkiego. Pewnie spotkałoby się z pozytywnym odbiorem, pasowałoby też do cięższych, bardziej zawiesistych dań. Trochę nie nasza bajka, ale oceniamy je na 74 (M) i 79/100 (E).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s