Wino drąży skałę

Čotar Malvazija 2016

Słoweński Kras wciśnięty jest między Dolinę Vipavy i Istrię. Mimo że odległości między tymi regionami nie są duże, różnice są naprawdę zauważalne. Główną atrakcją regionu są oczywiście jaskinie, których jest tam podobno więcej niż ludzi. Ale jeśli już jacyś tam mieszkają, to naprawdę wiedzą jak zrobić świetne wino (korzystając z świetnych warunków pogodowych, ale też charakterystycznej, czerwonej gleby). W konkurencji na znaczące wina Krasu z pewnością jednymi z poważniejszych zawodników są Branko i Vasja Čotar z Gorjanska. O samej wizycie w winnicy będzie jeszcze okazja napisać, natomiast ten wpis poświęcamy degustacji białej / pomarańczowej Malvaziji. Czyli szczepu charakterystycznego dla całego regionu winnego Primorska, z którego częstokroć w tych stronach powstaje białe wino, które jednak jest macerowane przez kilka dni / tygodni / miesięcy i dopiero później oddziela się sok od skórek. Podobnie jak wielu winiarzy z tego regionu, również w panowie Čotar starają się robić swoje wina w sposób naturalny. Dodają więc tylko minimalną ilość siarki (w tym wypadku 10 mg na litr, bez siarki odbywa się fermentacja), nie kontrolują temperatury, nie filtrują wina, a winogrona starają się uprawiać organicznie.

Z tego wszystkiego wyszło wino, które absolutnie nas przekonuje. Ma wszystkie charakterystyczne cechy macerowanych win białych (jakże treściwe, a przy tym zrównoważone!), jest przy tym dostojne i naprawdę niebanalne. Przyjemnie i na długo wypełnia kubki smakowe. Mocno absorbuje uwagę, wymaga przemyślenia, ale też wydaje się całkiem przystępne. Świetne wino, które oceniliśmy na 91 (E) i 93/100 (M).

Wino ma piękną, miodową, złocistą barwę. Jest żywe, może nawet dość ciemne. Nas cieszy też niewielka klarowność wina, potwierdzająca, że nie było ono filtrowane.

Aromat to klasyka białego wina mającego kontakt ze skórkami. Jakkolwiek nieprzekonująco by to nie brzmiało, nie stać nas na skojarzenia inne niż pigwa, kiszonka i emalia. I jest to aromat, który naprawdę nam się podoba.

Wino jest naprawdę treściwe i pełne; jak to zwykle w tego typu winach, smak wzmacnia dłuższy kontakt ze skórkami oraz brak filtracji. Jest tu przy tym bardzo przyjemna równowaga między taninami i bardziej soczystymi akcentami. Dzięki temu wino nie jest tak suche i „ściągnięte”, jak to się czasem tym pomarańczowym zdarza. Co ciekawe, ma ono w sobie coś pieprznego, a także trochę bardziej nieśmiałe nuty mineralne. Jest nad czym cmokać, jest o czym dyskutować. Bardzo nas to wino ucieszyło, a jedyną jego wadą było to, że skończyło się zaskakująco szybko.

Metryczka

Kraj: Słowenia

Winnica: Čotar

Szczep: Malvazija

Rok: 2016

Zawartość alkoholu: 11,9%

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s