Czas Burji

dnia

Burja – Reddo 2016

Burja (w większości języków znana jako Bora) to silny wiatr występujący zimą m.in. w słoweńskiej Dolinie Vipavy. Przemierzając ten region, bardzo często zobaczymy, że na dachówkach położono kamienie, chroniąc je przed zerwaniem (co oczywiście w czasach bardziej wytrzymałego budulca pełni funkcję przede wszystkim symboliczną).
Burja to także jedna z ciekawszych winnic Doliny, założona przez Primoza Lavrencica. Gdy pod koniec odwiedzin w winnicy wyznaliśmy mu, że naszym przystankiem w drodze do Polski będzie winnica Meinklang w Austrii, oczywiście okazało się, że są to jego znajomi, którym postanowił przesłać za naszym pośrednictwem najlepsze z względnie młodych win, które akurat miał na stanie. Wybór padł właśnie na opisywane w tym poście Reddo. Jest to kupaż trzech odmian występujących w Dolinie Vipavy, które dopiero niedawno odzyskują znaczenie i popularność kosztem wypierających je do niedawna odmian „międzynarodowych”. Wino spędziło dwa lata w beczce, a wytwarzano je metodami określanymi przez niektórych jako naturalne: ze spontaniczną fermentacją, bez filtrowania, bez dodatku drożdży przemysłowych i z minimalną ilością siarki. Oczywiście wszelkie konotacje z Meinklang są jak najbardziej uprawnione: chociażby z uwagi na fakt, że rozwijając swoją winnicę, Lavrencic zainwestował w betonowe jaja, które zastąpią przynajmniej część beczek. O samej winnicy będzie jeszcze okazja napisać – teraz czas na wino.

Reddo przekonuje (a może nawet i zachwyca) od samego początku. Od razu wiadomo, że ma się do czynienia z dobrym winem. Jest kunsztowne i treściwe; z owocem, taniną, ale też przyjemnie zaokrąglone. Sprawia wrażenie bardzo świadomego, złożonego, ale też nie przekombinowanego. Swoją prostotą zdaje się nawiązywać do tradycji tych czasów, gdy po dolinie naprawdę latały dachówki. Nam się bardzo podobało, dlatego oceniliśmy je na 90 (E) oraz 93/100 (M).

Wino ma ciemną, wiśniową barwę. Jest bardzo ciemne, głębokie. Chociaż niefiltrowane, to jednak zdaje się z tej ciemnej otchłani przebijać jakaś klarowność.

Aromat jest pełny, owocowy. Ma w sobie też coś korzenno-słodkiego, a może nawet anyżowego. Do tego oczywiście beczka. Długo utrzymuje się w kieliszku po jego opróżnieniu.

W ustach wino jest soczyste, mięsiste, owocowe (kojarząc się z wiśniami czy czereśniami). Ale przy tym pełne, treściwe, z wyczuwalną skórką winogron i taniną. Ta ostatnia jednak nie powinna nikomu ściągnąć wyrazu twarzy, bo jest przyjemnie zaokrąglona, wygładzona. Co ani trochę nie oznacza, że wino miałoby być niedookreślone czy niezdecydowane. Naprawdę urzeka.

Metryczka

Kraj: Słowenia

Winnica: Burja

Szczepy: Pokalca (czerwona Rebula), Modra Frankinja, Refosk

Zawartość alkoholu: 12,5%

Rok: 2016

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s