… iż swoje amfory mają

dnia

Winnica de Sas – Kvevri Oriolus 2016

Czasem trzeba się wybrać trochę dalej, by dowiedzieć o tym, co całkiem blisko. O Winnicy de Sas dowiedzieliśmy się w Słowenii, przeglądając tam świeżutko wówczas wydaną książkę Amber Revolution. Dość powiedzieć, że de Sas jest jedyną polską winnicą tam wspomnianą. Zdaje się też, że jest jedyną winnicą w Polsce, w której wino robi się w gruzińskich amforach, a więc w sposób zyskujący na popularności w trochę bardziej naturalnym świecie winiarskim. Winnica mieści się w Dolinie Baryczy, jednym z istotniejszych punktów na ornitologicznej mapie Polski. Dlatego też wina otrzymują łacińskie nazwy ptaków. W amforze zagnieździła się zatem wilga (oriolus), natomiast podobno trafi się tam nawet jastrząb.

To naprawdę wyjątkowa sprawa, że w Polsce robi się takie wina: naturalne, fermentujące na skórkach, do tego jeszcze przez osiem miesięcy w amforach. Może nie są tak nasycone i treściwe jak inne degustowane przez nas amfory (chociażby Kabaj czy Koń), ale i tak jesteśmy pod bardzo dużym wrażeniem i mocno kibicujemy utrzymaniu tak obranego kursu. Geografia sprawia, że  wino jest trochę bardziej efemeryczne i nie aż tak obfite w smaki i aromaty, natomiast każdy łyk powoduje, że jesteśmy pod dużym wrażeniem włożonej w wino pracy. Oraz faktu, że coś takiego można zrobić z Solarisa. Wino oceniamy niemal zgodnie na 88 (E) i 90/100 (M).

Wino ma bardzo ładną, ciepłą, bursztynowo-herbacianą barwę. Kojarzy się też z suszoną morelą. Choć nie jest filtrowane, sprawia wrażenie całkiem klarownego i żywego.

Aromat jest dość subtelny. Trąci taniną i skórkami, ale też suszonymi owocami. Po opróżnieniu kieliszka pojawiają się też delikatne, kwiatowe nuty.

Również smak wina jest bardzo delikatny, chociaż z wyraźnie zaznaczoną taniną i skórką. Z jednej strony bardzo lekkie, ale też ma w sobie coś z koniaku, tego rodzaju dojrzałość. Ponownie pojawiają się suszone owoce, a wino jest na swój sposób soczyste, chociaż można też mniej przychylnie powiedzieć, że wodniste. Chciałoby się trochę dłuższego finiszu i pełni.

Metryczka

Kraj: Polska

Winnica: de Sas

Szczep: Solaris

Zawartość alkoholu: 13%

Rok: 2016

3 Komentarze Dodaj własny

  1. Grzegorz Capała pisze:

    Płochoccy mają również kvevri, zdaje się, że ich wino niebawem pojawi się na rynku.

  2. Piłam te wino – całkiem ciekawe. Co do win pomarańczowych – ja uwielbiam Pinot Gris z Winnic Gór Trzebnickich, Nie jest może z kvevri, ale długa maceracja zrobiła swoje. Polecam 🙂

    1. miewmach pisze:

      O, dzięki za komentarz i namiary na kolejną polską winnicę, która eksperymentuje z pomarańczowymi winami!

Odpowiedz na miewmach Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s