Morawski wzorzec bursztynu

dnia

Jaroslav Osička – Oranž 2018

Do czasu wizyty u tego pana notkę z rowerowych wyjazdów na Morawy (która jeszcze nie powstała) chcieliśmy zatytułować po prostu „Autentikfest”, na cześć wspaniałego festiwalu win naturalnych. Rzeczywistość okazuje się jednak trochę bardziej złożona i nie każdy naturalista się w nią wpisuje. Jaroslav Osička obrał nieco inną drogę, choć pod względem jakości wina prześwietną. Czego zresztą jest świadomy i nie każdemu, oj nie każdemu sprzeda swoją butelkę (odmówi jej chociażby rozweselonym i nieco już pijanym rodakom, którzy wędrując od piwnicy do piwnicy w Velkich Bílovicach będą szukać kolejnej flaszki, która umili wieczór). Degustacja u tego winiarza to naprawdę wyjątkowa i bardzo wzbogacająca rzecz, a wina… ach.

Na blogu na pierwszy rzut idzie wino pomarańczowe: choć mniej charakterystyczne dla tego regionu, to jednak coraz popularniejsze wśród winiarzy naturalnych. Degustowany Gewürztraminer spędził 6 miesięcy w dębowych i akacjowych beczkach, kąpiąc się kilka dni we własnych skórkach. Zawiera jedynie minimalną ilość siarki, która została dodana tuż przed butelkowaniem. Oczywiście jest niefiltrowany i nie zawiera innych dodatków.

Można nazwać to modą, ale takie wina naprawdę robią na nas wrażenie i tak bardzo nam odpowiadają… Degustowany Oranž jest dla nas na swój sposób wzorcowy jeśli chodzi o aktualny stan wyobrażeń na temat win pomarańczowych (czy – jeśli ktoś woli – bursztynowych). Wyborne, konkretne, bezkompromisowe, a przy tym eleganckie. Ma wszystko to, co dobrego mogą dać białemu winu skórki winogron. Esencjonalne, soczyste, pełne i z długim finiszem. Może nie nazbyt zniuansowane, ale według nas warte oceny 92 (E) i 94/100 (M).

Wino ma piękną, miodowo-bursztynową barwę. Jak na fakt, że nie było filtrowane jest całkiem klarowne. Jest też dość jasne, niewielka intensywność kolorów utwierdza w przekonaniu, że kontakt ze skórkami nie był przesadnie długi. Aromat jest elegancki, ale i całkiem typowy dla macerowanych win białych (w tym z nienachalną, ale jednak nutą acetonu). Oprócz tego trochę pigwy (acz wino raczej nie należy do tych owocowych), może też skóry.

W ustach wino jest fantastycznie surowe i oszczędne (jeśli chodzi o paletę smaków), a jednocześnie soczyste i intensywne. Trudno osadzić je w triadzie owoc – kwasowość – mineralność, choć tej ostatniej jest tutaj zdecydowanie najwięcej. Do tego wino wręcz ocieka taniną. Smak charakterny, dość wymagający i zmuszający do skupienia, ale przy tym wyborny.

Metryczka

Kraj: Czechy, Morawy

Winnica: Jaroslav Osička

Szczep: Gewürztraminer

Rok: 2018

Zawartość alkoholu: 12,3%

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s