Wina Mołdawii i czarny doktor z Gagauzji, czyli jak nie oceniać książki po okładce. I tytule

Black Doktor – Bostavan Lubimy wina Mołdawii, a skosztować ich mogliśmy w dużej mierze dzięki mniej lub bardziej stałym dostawom, jakie otrzymujemy od pasjonata tego kraju (zdarzyło się już zresztą umoczyć usta w propozycji winnicy Bostavan). Chcielibyśmy pojechać tam kiedyś z rowerami, z takiej perspektywy doświadczyć wina i miejsca. Wina mołdawskie radzą sobie zresztą coraz…

Nie tylko Milestii Mici, nie tylko Cricova

Bostavan Chardonnay Z dużą wdzięcznością i uznaniem zawsze myślimy o zapamiętaniu i poświęceniu, z jakimi z różnych zakątków świata zwozi pod nasz adres (zazwyczaj w plecaku, chociaż niedawno dorobił się samochodu) drogi nasz przyjaciel wcale egzotyczne i interesujące wina; zawsze niemal ze źródła. Ostatnio stojak obrósł kolejną warstwą ukraińsko-marokańsko-sycylijską, a więc należało wybrać coś spod…