Morskie opowieści

Hiszpania. Rosja. Brazylia. Maroko. Tunezja. Izrael. To trasa pierwszego rejsu znajomego nam i bliskiego początkującego marynarza. Gdyby z grona tego sklecić grupę eliminacyjną do jakichś winnych mistrzostw, bezproblemowy awans zaliczyłaby pewnie Hiszpania, a Izrael z niewielkim wysiłkiem dostałby się do barażu. To już wiemy. Podobnie jak mamy mglisty pogląd na temat wstydliwych wyników, jakie osiągałyby…