Kardos – nowa fala Tokaju

Kardos Supreme 2013 W przypadku węgierskiego Tokaju nie jesteśmy przesadnie obciążeni wiedzą, jednak z kilkudniowej wycieczki po regionie wróciliśmy z przeświadczeniem, że pod względem wina Kardos był jej zdecydowanie najjaśniejszym punktem. Winnica położona jest w Mad i już na wejściu stara się nam przekazać, jaka jest jej filozofia: robić Tokaj w sposób nowoczesny, z poszanowaniem…

Tokaj underground, tokaj mainstream

Niewiele rzeczy było w stanie wkurzyć znajomego Węgra bardziej niż mowa o „słowackim Tokaju”. Od razu napędzało to całą tę gadkę o Trianon i Wielkich Węgrzech, słuchanie której chyba nigdy nam się nie znudzi. Oczywiście czyjaś irytacja napędza naszą nieco przekorną ciekawość, więc już od jakiegoś czasu planowaliśmy poświęcić jedną z rowerowych wycieczek temu regionowi….

Koń, Furmint i Lipovina

Vinarstvo u Kona Furmint & Lipovina 2015 Jak bardzo wielbimy Mariana Takaca i jego dzieła – była już i będzie jeszcze pewnie mowa. Tym razem otwieramy już nieco odleżany kupaż dwóch najpopularniejszych tokajskich szczepów: Furminta i Hárslevelű, pięknie zwanego na Słowacji Lipoviną. I chociaż podczas degustacji w piwnicy Mariana spróbowaliśmy chyba kilkunastu  różnych butelek, nie…

Aszu z Royal Tokaji w Lidlu

Royal Tokaji 6 Puttonyos Aszu 2013 Royal Tokaji to dość uznany i poważany gracz na tokajskim podwórku, który niejako wyznaczał trendy (przynajmniej te „zachodnie”) w okresie transformacji. Ulokowany w miejscowości Mad, gdzie chyba nie ma wśród winiarzy miejsca na jakościowe kompromisy czy półśrodki. To pozwala wierzyć, że 6-putonowy Aszu jest rzeczywiście tym, czym twierdzi, że…

Pierwszy wulkanu wystrzelił korek

Nagy-Somlói Hárslevelű Aranyhegy-Dűlő 2012 Ten moment musiał nadejść. Z nie tak znowu wielkiego zbioru (acz z drugiej strony wcale imponującego, jeśli wziąć pod uwagę, że wszystko zmieściliśmy w sakwach rowerowych) win szomlońskich, właśnie dokonaliśmy pierwszego uszczknięcia. Zaczynamy od wina Nagy-Somló, czyli takiego właściwie nie do końca Somló. Bo albo winnice leżą poza „obwodnicą” wulkanu, albo…

Vivat Somló! Vivat Kolonics!

Wreszcie udało nam się dotrzeć do tej małej Ziemi Obiecanej, niemal legendarnego już Somló. Zanim jednak popełnimy zbiorczy wpis z serii „Rowerowe winobranie”, na szczególną uwagę zasługuję nasz gospodarz, Károly Kolonics (o którym dowiedzieliśmy się z nieocenionego przewodnika Vinisfery). O nocleg w Somló rzeczywiście nie jest łatwo, a pan Károly, owszem, prowadzi nie za duży,…

Nagy Somló, wielkie wino

Nagy Somló 2011 Gyorgykovacs Imre Hárslevelű Że Somlo to taka nasza z wielu względów ziemia obiecana, mieliśmy już okazję nie raz (bo może dwa) wyznawać. Smaczku naszej do tego małego regionu atencji na pewno dodaje nieposkromiona chęć zwiedzenia go na rowerze: rzecz taka łatwa, a drugi rok z rzędu się nam nie udała. Takiego smaczku…