Jeszcze czulej z Ukrainą

Koblevo „Legenda Kimerii” Ta butelka trafiła do nas naprawdę niebagatelną drogą. Kupiona na Ukrainie, płynęła przez Morze Śródziemne, zawijając do portów sycylijskich i marokańskich. Później odstała swoje na redzie Hamburga, by wreszcie zmienić środek transportu na bliższy lądowi i trafić na nasz stół. Niewielu wie, jak dobrze jest być zaopatrywanym w wino przez marynarza. Nawet…