Ona mnie tak irytuje, że aż się z nią ożenię

Villa Travignoli Chianti Rufina Zdecydować się na to wino nie było łatwo. Nie było przesadnie zachwalane przez sprzedawcę. Miało być mocno (ale nie nadmiernie) owocowe. Trochę przypominać kompot, ale znowu w nie aż tak negatywnym tego określenia znaczeniu. Miało być wreszcie winem mało kompromisowym: albo posmakuje, albo się go nie dopije. A że od win…